Blog zawiera fotorelacje z mych prywatnych wycieczek po szeroko pojętej Jurze, Wyżynie Miechowskiej, Ponidziu, Dolinie Pilicy oraz bliższych i dalszych okolicach.
Główną formą aktywności jest oczywiście rower i piesza wędrówka, ale będą też relacje ze spływów kajakowych, a że mam głęboką awersję do rywalizacji więc wszystko na spokojnie i z pełnym luzem...
Pełna wersja bloga z podziałem geograficznym i chronologicznym dostępna jest w jednej z sekcji serwisu JuraPolska.com, dokładniej na JuraPolska.com/wycieczki. Zamieszczone w nim fotorelacje są znacznie bogatsze w zdjęcia i opisy...

czwartek, 25 lipca 2019

po długiej przerwie do Poręby i Ogrodzieńca

Dziś po raz pierwszy po prawie 3 miesięcznej (dokładniej 85 dni) przerwie ?? pojechałem na rowerową przejażdżkę. Wcześniej tradycyjnie szał wycieczkowy, a po zakończeniu wiosennego sezonu przewodnickiego zdrowie i inne sprawy nie pozwalały, czy może bardziej "odbierały chęć" na rower. Niby teraz w lipcu co 2-3 dni wieczorem na 10km pętelkę w koło domu jeździłem + ze dwa razy krótko po najbliższej okolicy jednak ogólnie to pierwsza od kilkunastu lat tak długa przerwa... Kilometrów było by trochę więcej gdyby nie koszmarne ilości krwiożerczych gzów w lasach między Porębą a Wysoką, które skutecznie wybiły z głowy pomysł jechania gdziekolwiek leśnymi duktami

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_25072019.php

czwartek, 20 czerwca 2019

spływ Liswartą i Warta w Wąsoszu

W sezonie 2019 było więcej niż zazwyczaj komercyjnych wyjazdów na spływy Liswartą a poniżej garść fotek z samej Liswarty i okolic mostu drogowego w Wąsoszu nad Wartą gdzie zazwyczaj oczekujemy na kajakarzy. Tym razem została wolna jedynka Delsyk Nifty 385 i córka by nie tkwić bezczynnie x godzin na brzegu skorzystała z okazji na kolejny spływ Liswartą.
Odnośnie tkwienia na brzegu, chyba już o tym pisałem - lubię, bardzo lubię ten czas spędzany zazwyczaj w przepięknych miejscach, jednak bywa iż człowiek ma dość. Dość nie ze względu na otoczenie, lecz monotonię. Odbiera się kajaki raczej w tych samych od 7 już lat miejscach, gdzie czeka się po parę godzin w lecie czasem 4-5 razy w tygodniu. Oddalić się znacznie nie warto bo z przyczepą jeździ się specyficznie i nigdy nie wiadomo jak szybko pierwsze kajaki dopłyną. Spacerek zawsze ale w promieniu 1,5km od miejsca oczekiwania zna się już każdy krzak i kamień... Zostaje książka, internet, siedzenie na brzegu i obserwowanie przyrody czy płynącej wody. My mamy przynajmniej to szczęście że działamy na kilku rzekach/odcinkach co zawsze trochę urozmaicenia daje :)

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/20062019.php


sobota, 25 maja 2019

końcówka maja nad Krztynią i Pilicą

Jak w tytule, czyli oczekiwanie na kajakarzy w okolicach Tęgoborza, Przyłęku i Łysakowa...
Pierwszy od tygodnia wspaniały ciepły i słoneczny dzień, nieśpiesznie leniwie wręcz spędzony nad Górną Pilicą. Bardzo żałowałem że normalnego aparatu nie zabrałem i fotki tylko z wodoodpornego pstrykadła. 

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/25052019.php

środa, 1 maja 2019

rowerowy 1 maja w okolicach Ogrodzieńca

Początek majówki wolny od komercyjnych wycieczek (całe szczęście gdyż Jura przeżywa wtedy masakryczne oblężenie i chodzenie z grupą jest trudne organizacyjnie), pogoda sprzyjająca więc z córką jedziemy do Podzamcza. Na Górę Birów dokładniej gdzie pracuje żona, trasą którą naście lat temu jeździłem bardzo często. Jednak tym razem elektryka zabrała żona, stąd Lina musiała jechać na klasycznym MTB...

Trasa ok. 45km i 4h łącznie ze wszelkimi postojami : Włodowice - Piecki - Kromołów - Kamieniołom Ogrodzieniec - Podzamcze - Kolonia Giebło - Kiełkowice - Siamoszyce - Kroczyce - Kolonia Morsko - Włodowice

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_01052019.php 

 

piątek, 26 kwietnia 2019

Nowy asfalt z Zagórza do pomnika nad Bodziejowicami

W dzień ciężki upał z temp. 27-28stC skutecznie zniechęcił do jakiejkolwiek dalszej jazdy, lecz pod wieczór ruszam na e-biku by w naturze sprawdzić kolejną wyasfaltowaną polną drogę na Progu Lelowskim...

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_26042019.php

piątek, 19 kwietnia 2019

Północne "wapienne" Ponidzie z Chmielnikiem włącznie

Kolejna wycieczka w okolice bardzo lubiane i znane, choć tym razem nie do końca, gdyż terenu między Chałupkami a Chruścicami (z wyjątkiem samego Chmielnika) wcześniej nie znałem. Pierwotny plan był "nieco" bardziej ambitny gdyż chciałem jechać z Wiernej Rzeki (PKP) przez Miedziankę, Brzegi i z Sędziszowa do domu na kołach. Jednak raz w Brzegach dalej problematyczny jest przejazd rowerem na drugi brzeg Nidy, dwa to praktycznie 200km znaczy jak dla mnie obecnie troszkę za daleko. W terenie jak poniżej optymalnie do 150km, na więcej za mało czasu chyba że ruszać skoro świt, lecz dochodzi jeszcze znużenie. Nie jeżdżę dla samego kręcenia, a oglądanie podczas jednej wycieczki 30 wiosek, dziesiątek kapliczek, kilku kościołów, kamieniołomów, skałek czy innych cudów to jednak zbyt dużo. Podjechanie samochodem do Szczekocin dało by podobny dystans, stąd start w Sędziszowie. W samym centrum nie za bardzo jest gdzie zaparkować, pod kościołem św. Piotra i Pawła co prawda dwa spore parkingi, lecz w Wielki Piątek sporo ludzi wieczorem do kościoła idzie, czyli odpada. Szczęściem przeglądając mapę przypomniałem sobie o dużym parkingu przy torach i boisku sportowym gdzie mogłem samochód spokojnie zostawić.

Trasa jak lubię najbardziej - bez długich całkiem płaskich odcinków, bez nadmiaru dużych stromych podjazdów, a jednocześnie non stop falująca :)
Cały dzień silne słońce (co do zdjęć parę chmur by się zdało), a że jechałem zgodnie z jego ruchem wróciłem mocno opalony. Z wiatrem było nieco gorzej i dopiero od Chmielnika wiał bardziej w plecy. Foto z ledwo dychającego GRa.

Dystans: 164,5km, czas całej wycieczki ze wszelkimi postojami: 11h
Trasa: Sędziszów - Krzcięcice - Potok Wielki - Jędrzejów - Miąsawa - Wierzbica - Chałupki - Maleszowa - Piotrkowice - Chmielnik - Śladków - Pińczów - Wrocieryż - Judasze - Mierzawa - Wojciechowice - Sędziszów

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_19042019.php

poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Z Olkusza do Ojcowskiego Parku Narodowego przez Dolinki

W szkołach strajk nauczycieli, pogoda przyzwoita stąd w poniedziałek ruszam z córką ponownie na wspólną wycieczkę rowerową. Tym razem miałem spory dylemat gdzie jechać i ostatecznie między platformą spotterską w Pyrzowicach, Północnym Ponidziem a Dolinkami padło na te ostatnie. Oczywiście trasa jest wypadkową rodzaju rowerów (a właściwie geometrii i opon Kogi), realnego zasięgu i unikania ruchliwych dróg. Jadąc na tradycyjnym MTB kiedy nie przejmujemy się dziurami/kamieniami/błotem, tym czy prądu starczy czy też nie, między dolinami Eliaszówki i Kobylańską można ułożyć 70-80km trasę która wywoła jedno wielkie wow i długi ból nóg. Pogoda typu "kwiecień plecień" - rano miejscami 6stC i kiedy słońce nie świeciło a wiaterek wiał robiło się faktycznie chłodno, po warunki "przed burzowe" na wierzchowinie ponad Sułoszową. Szczęściem nie padało, choć słońca mogło by być jednak więcej.

Dystans: 75km, czas całej wycieczki: 6h, samej jazdy 4:55h
Trasa: Olkusz - Zimnodół - Racławice - Dubie - Brzezinka - Bębło - Ojców - Pieskowa Skała - Sułoszowa - Troks - Rabsztyn - Olkusz

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_08042019.php

Obrazek