Blog zawiera fotorelacje z mych prywatnych wycieczek po szeroko pojętej Jurze, Wyżynie Miechowskiej, Ponidziu, Dolinie Pilicy oraz bliższych i dalszych okolicach.
Główną formą aktywności jest oczywiście rower i piesza wędrówka, ale będą też relacje ze spływów kajakowych, a że mam głęboką awersję do rywalizacji więc wszystko na spokojnie i z pełnym luzem...
Pełna wersja bloga z podziałem geograficznym i chronologicznym dostępna jest w jednej z sekcji serwisu JuraPolska.com, dokładniej na JuraPolska.com/wycieczki. Zamieszczone w nim fotorelacje są znacznie bogatsze w zdjęcia i opisy...

poniedziałek, 12 kwietnia 2021

sobota, 10 kwietnia 2021

Dolina Udorki i Las Kleszczowski

Dziś popołudniowy prawie 8km spacer po jednym z ostatnich "bastionów" dawnej Jury, choć od pewnego czasu coraz liczniejszych spacerowiczów weekendami tam spotkać można. Aura wbrew wcześniejszemu wieszczeniu wcale nie tak rewelacyjna, znaczy gdyby nie wiatr było by OK. 

Pełna fotorelacja - http://jurapolska.com/wycieczki/piesza_10042021.php


 

 

czwartek, 1 kwietnia 2021

Kwietna Stołowa Góra k/Jaroszowca

Na pierwszy dzień kwietnia prognozy wieściły wspaniałą słoneczną, a termicznie późnowiosenną aurę. Jednak jak to nie raz, nie dwa było i zdarzy się jeszcze, w naturze nieco inaczej. Znaczy narzekać ma temperaturę nie ma powodów, gdyż było sporo powyżej 15stC, jednak słońce mocno przymglone z czasem całkiem za chmurami się skryło. I tego właśnie szkoda...

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/piesza_01042021.php


 

piątek, 26 marca 2021

Schyłek jurajskiego marca

Pogoda jednak nie rozpieszcza zbytnio tego roku, niby było kilka dni bardzo ciepłych, ale ogólnie raczej chłodniej i słońca nie za wiele. Poniżej po kilka zdjęć z 3 kolejnych dni końcówki marca 2021r. 

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/piesza_26032021.php


 

 

sobota, 20 marca 2021

poniżej jurajskiej kuesty

Ostatnio miast wyczekiwanej ciepłej i słonecznej wiosny, mamy typowe przedwiośnie z na przemian padającym i topniejącym śniegiem, małą ilością słońca a przeszywającym chłodem. Nie wybieramy się nigdzie dalej za to praktycznie codziennie na kilka godzin idę samotnie z aparatem na kuestę i w podmokłe lasy Doliny Górnej Warty.

Zdjęć w szarówce praktycznie nie robię (aparat zabytkowy z bardzo wolnych af i matrycą dającą ładny obrazek tak do ISO400, co w odniesieniu do współczesnych aparatów brzmi jak żart), ale co pochodzę to moje. Spacerki mają zazwyczaj po 10-15km przedzierania się na azymut, lub po tropach zwierzaków, co w takim typie terenu zmęczyć potrafi konkretnie. Zresztą miło odświeżyć w pamięci obszar gdzie swego czasu chodziłem bardzo dużo focić zwierzaki. No właściwie to bardziej próbowałem focić, efekty są w galerii na JuraPolska.pl i w stosownych działach na ForumJurajskim.pl (nick Michał).
Teren jest niesłychanie ciekawy i zróżnicowany morfologicznie oraz przyrodniczo, zresztą mam już pomysł na dwa wpisy o tej tematyce, tylko pogoda musi się poprawić.




Świeży zrzut poroża jelenia, niestety mimo dokładnych poszukiwań drugiego do pary nie znalazłem.
Poza powyższą i wspaniałą parą z początku marca, znalazłem jeszcze 4 inne jelenie tyki.



Na Budziskach samotny byk, większość w dzień siedzi głęboko w lesie, acz sądząc po świeżych tropach i innych śladach wychodzą na otwartą przestrzeń, ba nawet na sam skraj wsi. Żeby było zabawniej też wschodni, w pobliże koziej fermy...



Dwa młode (zeszłoroczne?) dziki. Populację w zauważalnym stopniu myśliwi pod kuestą zredukowali.



Para kruków nad kuestą.
Straszna cisza obecnie. Jeszcze w połowie marca, o zimie nie mówiąc, każdej wędrówce towarzyszyło nawoływanie tych przepięknych ptaków. Zresztą często krążyły dość blisko i obserwacja lotu, toków, przysłuchiwanie się bogactwu odgłosów wydawanych, zmian tonacji itd. było czymś niesamowitym. Z prawie 20 osobników mieszkających w trójkącie Grdyń - Góra Włodowska - Skałka ocalały 4 kruki, w tym na szczęście powyższa gniazdująca para. Mam nadzieję że populacja się odbuduje, na Jurze jeszcze w Dolinie Wodącej można było je w większych grupach na skałach obserwować.

środa, 17 marca 2021

sobota, 13 marca 2021

Dworski Las po raz n-ty

Sobotni poranek mroźny, słoneczny i niesłychanie wietrzny. Na kueście i w lasach Parkoszowickiego Potoku wiele mokradeł zamarzniętych dzięki czemu chodziło się wyśmienicie, ale daremnie. W sensie zwierzaki nie chciały pozować, bo spacerek bardzo przyjemny i ponownie "odkryłem" coś ciekawego na wydawało by się schodzonej do cna włodowickiej kueście...

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/piesza_13032021.php