Jak w tytule - moja stała trasa po najbliższej okolicy, wersja "płaska". Fotki z wcześniejszych wyjazdów np: marzec 2017, styczeń 2017, maj 2015,
maj 2014
i setki innych wyjazdów. Tym razem bardzo nie chciało się mi ruszać na
rower, ale że słoneczko świeciło i powiedzmy sucho to trzeba było
sprawdzić ostatnie zmiany w sprzęcie. W kalendarzu początek lutego, w
słońcu spokojnie koło 8stC, ptaki śpiewają, a koty marcują.
Dystans: 35km
Trasa: Włodowice - Góra Włodowska - Gorzelnia - Mirów - Bobolice - Zdów -
Zalew Dzibice - Wrzoski - Kroczyce - Jeziorki - Morsko-Zaborze -
Włodowice
Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_03022018.php
Fotorelacje z wycieczek pieszych, rowerowych, kajakowych po Jurze K.-Cz. i Wieluńskiej, Wyżynie Miechowskiej, Ponidziu, itd.
Blog zawiera fotorelacje z mych prywatnych wycieczek po szeroko pojętej Jurze, Wyżynie Miechowskiej, Ponidziu, Dolinie Pilicy oraz bliższych i dalszych okolicach.
Główną formą aktywności jest oczywiście rower i piesza wędrówka, ale będą też relacje ze spływów kajakowych, a że mam głęboką awersję do rywalizacji więc wszystko na spokojnie i z pełnym luzem...
Pełna wersja bloga z podziałem geograficznym i chronologicznym dostępna jest w jednej z sekcji serwisu JuraPolska.com, dokładniej na JuraPolska.com/wycieczki. Zamieszczone w nim fotorelacje są znacznie bogatsze w zdjęcia i opisy...
Główną formą aktywności jest oczywiście rower i piesza wędrówka, ale będą też relacje ze spływów kajakowych, a że mam głęboką awersję do rywalizacji więc wszystko na spokojnie i z pełnym luzem...
Pełna wersja bloga z podziałem geograficznym i chronologicznym dostępna jest w jednej z sekcji serwisu JuraPolska.com, dokładniej na JuraPolska.com/wycieczki. Zamieszczone w nim fotorelacje są znacznie bogatsze w zdjęcia i opisy...
sobota, 3 lutego 2018
niedziela, 14 stycznia 2018
Bezśnieżny styczeń między Książem Wielkim a Nidą
Wyjazd zaplanowany na przełom listopada i grudnia, z trochę innym
przebiegiem w okolicach Pełczysk, doczekał się realizacji w połowie
stycznia, a pojechałem nie jak zazwyczaj sam lecz w towarzystwie Adama
(Jurasika na ForumJurajskim). Rano spotykamy się w Zawierciu, rowery do
samochodu i bardzo sprawnie przez Pilicę, Żarnowiec, Kozłów jedziemy do
Książa Wielkiego stanowiącego start i zarazem metę części rowerowej.
Na parę dni przed wycieczką wszystkie modele pogodowe wieściły wspaniałą słoneczną i lekko mroźną pogodę. Ten drugi warunek był niezbędny gdyż trasa przewidywała, co prawda krótkie, odcinki terenowe lessowymi drogami. Oczywiście wróżby wróżbami, a rzeczywistość poszła swoją drogą i słońce w pełni przebiło się przez niskie chmury dopiero przed godz. 14. W Książu stawy pod zamkiem zamarznięte na termometrze -7stC z których na otwartej przestrzeni gdzie radośnie wiało ze wschodu zgodnie z prognozami 6-7m/s temperatura odczuwalna zrobiła się grubo poniżej -10stC.
Dystans: 109km, czas całej wycieczki: 8:45h
Trasa: Książ Wielki - Boczkowice - Swięcice - Słaboszów - Syncygniów - Wolica - Marianów - Ameryka Północna - Dzierążnia - Dębiany - Stradów - Ciuślice - Stradów - Mękarzowice - Pełczyska - Wola Chroberska - Chroberz - Kozubów - Sadek - Przecławka - Stępocice - Zaryszyn - Książ Mały - Książ Wielki
Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_14012018.php

Mapa wycieczki, nie jest to track GPS, jedynie schematyczny zarys.

Sancygniów, w tle ciekawy pierwotnie z 1400r. kościół pw. św. Piotra i Pawła, jego współczesna bryła to efekt licznych przebudów.

Południowo-wschodnia część Garbu Wodzisławskiego rozcięta jest siatką dość głębokich dolinek o powiedzmy w dużym przybliżeniu południkowym przebiegu, a że nasza trasa cały czas na wschód prowadzi to zjazd-podjazd, zjazd-podjazd i na płaską monotonię przykładowej Niecki Włoszczowskiej nie ma co liczyć.

Podejście na wały grodziska w Stradowie.

Strome zbocza Góry Zawinica koło Pełczysk.
Na parę dni przed wycieczką wszystkie modele pogodowe wieściły wspaniałą słoneczną i lekko mroźną pogodę. Ten drugi warunek był niezbędny gdyż trasa przewidywała, co prawda krótkie, odcinki terenowe lessowymi drogami. Oczywiście wróżby wróżbami, a rzeczywistość poszła swoją drogą i słońce w pełni przebiło się przez niskie chmury dopiero przed godz. 14. W Książu stawy pod zamkiem zamarznięte na termometrze -7stC z których na otwartej przestrzeni gdzie radośnie wiało ze wschodu zgodnie z prognozami 6-7m/s temperatura odczuwalna zrobiła się grubo poniżej -10stC.
Dystans: 109km, czas całej wycieczki: 8:45h
Trasa: Książ Wielki - Boczkowice - Swięcice - Słaboszów - Syncygniów - Wolica - Marianów - Ameryka Północna - Dzierążnia - Dębiany - Stradów - Ciuślice - Stradów - Mękarzowice - Pełczyska - Wola Chroberska - Chroberz - Kozubów - Sadek - Przecławka - Stępocice - Zaryszyn - Książ Mały - Książ Wielki
Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_14012018.php
Mapa wycieczki, nie jest to track GPS, jedynie schematyczny zarys.
Sancygniów, w tle ciekawy pierwotnie z 1400r. kościół pw. św. Piotra i Pawła, jego współczesna bryła to efekt licznych przebudów.
Południowo-wschodnia część Garbu Wodzisławskiego rozcięta jest siatką dość głębokich dolinek o powiedzmy w dużym przybliżeniu południkowym przebiegu, a że nasza trasa cały czas na wschód prowadzi to zjazd-podjazd, zjazd-podjazd i na płaską monotonię przykładowej Niecki Włoszczowskiej nie ma co liczyć.
Podejście na wały grodziska w Stradowie.
Strome zbocza Góry Zawinica koło Pełczysk.
sobota, 6 stycznia 2018
Z Koniecpola do Opactwa Cystersów w Sulejowie
Dystans: 175km, czas całej wycieczki: 10:45h
Trasa: Koniecpol - Soborzyce - Żytno - Kobiele Małe - Rzejowice - Przerąb - Bęczkowice - Zalew Cieszanowice - Straszów - Łęczno - Sulejów - Biała - Stobnica - Majkowice - Przedbórz - Dobromierz - Krzętów - Maluszyn - Grodzisko - Koniecpol
Tradycyjnie pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_06012018.php

Mapa wycieczki, link do mapki on-line na GPSies (nie jest to track GPS, jedynie schematyczny zarys).

Koniecpol, widok od strony obwałowanej Pilicy na XVIIw. kościół pw Św. Trójcy

Wyjazd z Mierzyna prowadził po trylince, niby tylko 1100m ale wytrzęsło konkretnie. Cała droga licząca ok. 2,3km prowadzi do położnej w lesie piaskowni/żwirowni. Nigdy do tej pory nie widziałem tak długiego i szerokiego odcinka trylinki.

Baszta Krakowska i Attykowa Opactwa Cystersów w Sulejowie
Trasa: Koniecpol - Soborzyce - Żytno - Kobiele Małe - Rzejowice - Przerąb - Bęczkowice - Zalew Cieszanowice - Straszów - Łęczno - Sulejów - Biała - Stobnica - Majkowice - Przedbórz - Dobromierz - Krzętów - Maluszyn - Grodzisko - Koniecpol
Tradycyjnie pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_06012018.php
Mapa wycieczki, link do mapki on-line na GPSies (nie jest to track GPS, jedynie schematyczny zarys).
Koniecpol, widok od strony obwałowanej Pilicy na XVIIw. kościół pw Św. Trójcy
Wyjazd z Mierzyna prowadził po trylince, niby tylko 1100m ale wytrzęsło konkretnie. Cała droga licząca ok. 2,3km prowadzi do położnej w lesie piaskowni/żwirowni. Nigdy do tej pory nie widziałem tak długiego i szerokiego odcinka trylinki.
Baszta Krakowska i Attykowa Opactwa Cystersów w Sulejowie
niedziela, 31 grudnia 2017
środa, 27 grudnia 2017
W grudniu po południu przez Próg Lelowski
Sporo czasu minęło od ostatniego, krótkiego bardzo jeżdżenia, po drodze
świąteczne obżarstwo i wypadało by trochę się ruszyć. Niby praktycznie
codziennie były 10-20km spacery z psem, ale to nie to samo co rower, na
który cały czas albo pogoda kiepska, albo zero chęci. W końcu korzystam z
pięknej jesiennej a właściwie bardziej wczesnowiosennej pogody i ruszam
na asfaltową pętlę po ulubionych terenach. Mimo takich warunków, a
właściwie ze względu na nie kolejne dylematy - na MTB w teren? przecież
błota po uszy wszędzie, na trekingu gdzieś dalej? no za późno trochę
(przed 11 do wet. z psem pojechałem jeszcze) i wiatr mocny... No zostaje
jeszcze elektryk w sam raz na poświąteczny rozruch kiedy dzięki
wspomaganiu na bardziej stromych podjazdach jeździć by można tak cały
dzień
Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_27122017.php

Dzibice przez które rowerem, w sensie że przez cała długość wsi, jadę po ok. 7 letniej przerwie.

Wilgoszcza, na rozstaju dróg.

Próg Lelowski w Dąbrownie.
Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_27122017.php
Dzibice przez które rowerem, w sensie że przez cała długość wsi, jadę po ok. 7 letniej przerwie.
Wilgoszcza, na rozstaju dróg.
Próg Lelowski w Dąbrownie.
niedziela, 10 grudnia 2017
Na Ostrowy nad Ogorzelnikiem
Zimowe okienko w grudniu
którego śnieżny początek dość szybko w późnojesienną aurę się
przemienił. Planowałem wstępnie w niedzielę gdzieś dalej ruszyć, ale
niespodzianka, w nocy spadło trochę białego (w grudniu? no kto to
widział), wiało dość mocno z południa i po prostu nie chciało mi się z
domu ruszyć. A szkoda bo pogoda całkiem całkiem - czasem lenia zwalczyć
najtrudniej, ale jak już się za próg wyjdzie jest OK. I mimo że każdy
metr przebytej trasy znany na wylot to ruszyć nawet na te skromne trzy
godziny było warto.
Dystans 37km, czas 3h
Trasa: Włodowice - Biała Góra - Mirów - Wielka Góra - Ogorzelnik - Ostrowy - Bliżyce - Kostkowice - Kroczyce - Morsko Zaborze - Włodowice
Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_10122017.php

Mapa wycieczki wygenerowana na GPSies.com

Widok na zamek Mirów i południowe zbocza Grzędy Mirowskiej z małej ambony na kocie 385.

Droga na południowy-wschód wiedzie z widokiem na pasmo Skałek Kroczyckich

Ruiny "Aten Olkuskich", czyli włodowicki pałac.
Dystans 37km, czas 3h
Trasa: Włodowice - Biała Góra - Mirów - Wielka Góra - Ogorzelnik - Ostrowy - Bliżyce - Kostkowice - Kroczyce - Morsko Zaborze - Włodowice
Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_10122017.php
Mapa wycieczki wygenerowana na GPSies.com
Widok na zamek Mirów i południowe zbocza Grzędy Mirowskiej z małej ambony na kocie 385.
Droga na południowy-wschód wiedzie z widokiem na pasmo Skałek Kroczyckich
Ruiny "Aten Olkuskich", czyli włodowicki pałac.
sobota, 9 grudnia 2017
"Polowanie" na Hecticocerasy, czyli poszukiwanie skamieniałości na jurajskiej kueście
Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/09122017.php
Trochę żałowałem że zabrałem aparacik Sony, ale poręczniejszy i dużo bardziej odporny na ciąganie po krzakach...

Zbliżenie na część wyciągniętych z bloku skamieniałości. Dominują Hecticocerasy, są 3 Choffatie, belemnity, jakiś ślimak, co dokładnie się okaże po myciu.

Wystarczy chwila by coś ciekawego wypatrzeć, np widoczny na fotce kawałek jakiegoś Kosmoceras
Trochę żałowałem że zabrałem aparacik Sony, ale poręczniejszy i dużo bardziej odporny na ciąganie po krzakach...
Zbliżenie na część wyciągniętych z bloku skamieniałości. Dominują Hecticocerasy, są 3 Choffatie, belemnity, jakiś ślimak, co dokładnie się okaże po myciu.
Wystarczy chwila by coś ciekawego wypatrzeć, np widoczny na fotce kawałek jakiegoś Kosmoceras
Subskrybuj:
Posty (Atom)