Blog zawiera fotorelacje z mych prywatnych wycieczek po szeroko pojętej Jurze, Wyżynie Miechowskiej, Ponidziu, Dolinie Pilicy oraz bliższych i dalszych okolicach.
Główną formą aktywności jest oczywiście rower i piesza wędrówka, ale będą też relacje ze spływów kajakowych, a że mam głęboką awersję do rywalizacji więc wszystko na spokojnie i z pełnym luzem...
Pełna wersja bloga z podziałem geograficznym i chronologicznym dostępna jest w jednej z sekcji serwisu JuraPolska.com, dokładniej na JuraPolska.com/wycieczki. Zamieszczone w nim fotorelacje są znacznie bogatsze w zdjęcia i opisy...

niedziela, 17 marca 2019

Pętla przez pagórki nad Żebrówkę

Wszem i wobec, wszędzie trąbili że sobota to tak średnio, ale niedziela iście atak lata, choć wietrznego. Sobota się sprawdziła i na spacerze po Skałkach Kroczyckich lekko zmarzliśmy, a niedziela dalej w prognozach super, tylko ten wiatr... Wybór był w sumie nie za wielki gdyż postanowiłem na prywatnych wycieczkach za wszelką cenę unikać jazdy na czas, stąd wyjazd "z wiatrem" i powrót pociągiem z Kielc skreśliłem. Jazda trekingiem gdzieś dalej przy wietrze 8m/s raczej na początek wiosny też nie bardzo. Została więc krótsza terenowa wersja po okolicy, trasa która miała prowadzić po "starych śmieciach". I tak też było.

Dystans: 65km, czas całej wycieczki: 6,5h z uwzględnieniem postojów
Trasa: Włodowice - Hucisko - Zdów Młyny - Dobrogoszczyce - Dzibice - Biała Błotna - Zawada Pilicka - Rokitna - Ołudza - Buczyny w Szypowicach - Siamoszyce - Lgota Murowana - Morsko - Włodowice

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_17032019.php

środa, 6 marca 2019

Na skraj Pustyni Błędowskiej

Wyjazd "przed sezonowy" w celu sprawdzenia ew. zmian, drożności ścieżek i ogólnych warunków na Pustyni Błędowskiej.
Turystycznie często przyjmuje się iż Pustynia Błędowska jest jedną z atrakcji Wyżyny K-Cz, czy też Jury K-Cz. Z tym drugim można by się w sumie zgodzić, gdyż to nazwa nieformalna i nie musi być tożsama z podziałem fizycznogeograficznym. Geograficznie Pustynia jest częścią, dokładniej wschodnim krańcem, Garbu Tarnogórskiego wchodzącego w skład Wyżyny Śląskiej. Zresztą zdecydowana większość mojej trasy właśnie po Garbie przebiegała. Wyjątkiem był odcinek Włodowice - Zawiercie ul. Blanowska i stawy na Białej Przemszy w Kluczach...
Fotki nieobrabiane z wodoodpornego pstrykadła (Sony TX30).

Dystans: 80km, czas z postojami: 5:30h
Trasa: Włodowice - Zawiercie - Kazimierówka - Hutki Kanki - Chechło - Klucze - Laski - Błędów - Niegowonice - Łazy - Zawiercie - Włodowice

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_06032019.php

Obrazek

sobota, 2 marca 2019

Z Pilicy przez Krzywopłoty w Doliny Pilicy i Żebrówki

W tygodniu ciepło było i jak na złość w weekend się zmyło ;) jednak mimo mroźnego i pochmurnego poranka przed południem pakujemy rowery do samochodu i jedziemy z córką na zaplanowaną wycieczkę. Cele były trzy:
- rekonstruowane umocnienia ziemne Legionistów z 1914r,
- Dolina Udorki,
- Wola Libertowska.

Plan zrealizowany, wszystko zobaczyliśmy a i pogoda zgodnie z jedną z prognoz się poprawiła. Ja jechałem na swoim rowerze, Lina pojechała na e-biku, który dwa dni wcześniej solidnie przeserwisowałem (czyszczenie/smarowanie/regulacja napędu, wyczyszczenie tłoczka hydraulicznego hamulca, rozebranie/wyczyszczenie/nasmarowanie silnika wspomagającego (Bosch Performance Line) itp.) Rower działa ponownie jak należy, dla córki to był zdaje się najdłuższy do tej pory wyjazd i mimo że często, tak z 1/3 trasy w sumie, jechała na wyłączonym wspomaganiu dała radę. Szkoda tylko że nie było o 10stC cieplej...

Fotki nieobrabiane z wodoodpornego pstrykadła (Sony TX30), na blogu jest dużo starszych fotorelacji z tych uroczych i bardzo często odwiedzanych przez mnie okolic. Kilka z nich zalinkowałem w opisach fotek, inne można wyszukać samodzielnie...

Dystans: 56km, czas z postojami: 4:30h
Trasa: Pilica - Brzuchacka Skała - Złożeniec - Krzywopłoty - Domaniewice - Kąpiele Wielkie - Dolina Udorki - Chlina - Żarnowiec - Wola Libertowska - Wierzbica - Wierbka - Pilica

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_02032019.php

Obrazek

środa, 27 lutego 2019

Wiosna, wiosna

Przebiśniegi z dzisiejszego wyjścia z psem i niesłychanie ładnie wybarwiona gadzina. Na zdjęciach tego nie widać, bo to tylko zbliżenia, a w naturze coś wspaniałego. Tak intensywną kolorystykę zazwyczaj mają dopiero po wylince, dodatkowo te z mojej okolicy w większości zimują na kontakcie warstw keloweju i oksfordu co często skutkuje sporym zabrudzeniem łuski i okolic oczu marglistą glinką.

Śnieżyczka przebiśnieg

Śnieżyczka przebiśnieg, Łężec (ten na południe od ośrodka), Skałki Morskie

Śnieżyczka przebiśnieg

Śnieżyczka przebiśnieg, Łężec (ten na południe od ośrodka), Skałki Morskie

Żmija zygzakowata

Pięknie ciemnobrązowo wybarwiona żmija zygzakowata (Vipera berus), kuesta jurajska w okolicach Włodowic.

Żmija zygzakowata

Żmija zygzakowata (Vipera berus), kuesta jurajska w okolicach Włodowic.

wtorek, 19 lutego 2019

Pierwsze przebiśniegi

Niezawodnie na Górze Grdyń (Wyżyna Częstochowska, Wlodowice) rozkwitają już pierwsze przebiśniegi:

Obrazek

Obrazek

Obrazek


poniedziałek, 18 lutego 2019

Pograniczem Śląska i Zagłębia II

Rano do Zawiercia, pociągiem do Tychów (cug do Katowic szczęściem przyśpieszony bo mimo ferii i godziny ani do pracy ani "do miasta" był zapchany) i koło południa wracam do domu na kołach. Mając dzień wcześniej w nogach 120km tym razem jadę nie przez Jaworzno a wzdłuż Czarnej Przemszy. Czy był to dobry wybór o tym poniżej ;)
Pogoda dalej wiosenna, choć wiatr chyba silniejszy niż dzień wcześniej, fotki z wodoodpornego pstrykadła (Sony TX30).

Dystans: 96km (+10km rano do Zawiercia), czas: 5:20h
Trasa: Tychy - Ledziny - Mysłowice (Kosztowy, Brzezinka, centrum) - Sosnowiec - Będzin - Pogoria IV - Trzebiesławice - Chroszczobród - Głazówka - Łazy - Zawiercie - Włodowice

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_18022019.php

Obrazek

niedziela, 17 lutego 2019

Niecka Włoszczowska z przyległościami.

Niby połowa lutego, a aura zgodnie z prognozami wiosenna typowa raczej dla końcówki marca. Jedyne co się wróżbitom nie do końca trafiło to kierunek wiatru. Na Jurze w lasach jeszcze miejscami dużo śniegu, na miechowskie pagórki sił za bardzo nie miałem (kolejnego dnia czekała setka na rowerze) i podjechałem samochodem do Złotego Potoku skąd już dalej rowerem. Tereny znane lecz i tym razem coś nowego a ciekawego udało się "odkryć".
Fotki z GRa, który coś AF mocno głupiał :( nie wiem czy nie przeostrzyłem ich przy wywoływaniu.

Dystans: 120km, czas całej wycieczki: 7:15h z uwzględnieniem licznych postojów
Trasa: Złoty Potok - Żuraw - Krasice - Mstów / Wancerzów - Trząska - Garnek - Gidle - Jasień - Kobiele - Żytno - Cielętniki - Przyrów - Julianka - Złoty Potok

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_17022019.php