Blog zawiera fotorelacje z mych prywatnych wycieczek po szeroko pojętej Jurze, Wyżynie Miechowskiej, Ponidziu, Dolinie Pilicy oraz bliższych i dalszych okolicach.
Główną formą aktywności jest oczywiście rower i piesza wędrówka, ale będą też relacje ze spływów kajakowych, a że mam głęboką awersję do rywalizacji więc wszystko na spokojnie i z pełnym luzem...
Pełna wersja bloga z podziałem geograficznym i chronologicznym dostępna jest w jednej z sekcji serwisu JuraPolska.com, dokładniej na JuraPolska.com/wycieczki. Zamieszczone w nim fotorelacje są znacznie bogatsze w zdjęcia i opisy...

niedziela, 11 lutego 2018

Zimowo po pagórkach między Niegowonicami a Ogrodzieńcem

Jedna z prognoz na niedzielę wieściła pełne słońce, druga lekkie zachmurzenie, trzecia okresowe krótkie przejaśnienia i oczywiście sprawdziła się ta ostatnia. Wieczorem obmyśliłem sobie ambitniejszą trasę w większości terenową, jednak poranek pogodowo fatalny i ruszam dopiero po południu kiedy w końcu niebo się częściowo przeciera. Trasę "w locie" sobie zmodyfikowałem i wyszło z tego odświeżenie starych ścieżek.

Dystans: 63km, czas całej wycieczki ok. 5h
Trasa: Włodowice - Zawiercie - Łazy - Kromołowiec - Grabowa - Hutki Kanki / Centuria - Żelazko - Podzamcze - Cementownia - Zawiercie - Włodowice

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_11022018.php

Obrazek
Okolice Śrubarni/Żelazka

sobota, 3 lutego 2018

"Zimowe" kółeczko po okolicy, znaczy Mirów, Kroczyce itp.

Jak w tytule - moja stała trasa po najbliższej okolicy, wersja "płaska". Fotki z wcześniejszych wyjazdów np: marzec 2017, styczeń 2017, maj 2015, maj 2014 i setki innych wyjazdów. Tym razem bardzo nie chciało się mi ruszać na rower, ale że słoneczko świeciło i powiedzmy sucho to trzeba było sprawdzić ostatnie zmiany w sprzęcie. W kalendarzu początek lutego, w słońcu spokojnie koło 8stC, ptaki śpiewają, a koty marcują.

Dystans: 35km
Trasa: Włodowice - Góra Włodowska - Gorzelnia - Mirów - Bobolice - Zdów - Zalew Dzibice - Wrzoski - Kroczyce - Jeziorki - Morsko-Zaborze - Włodowice

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_03022018.php 

 

niedziela, 14 stycznia 2018

Bezśnieżny styczeń między Książem Wielkim a Nidą

Wyjazd zaplanowany na przełom listopada i grudnia, z trochę innym przebiegiem w okolicach Pełczysk, doczekał się realizacji w połowie stycznia, a pojechałem nie jak zazwyczaj sam lecz w towarzystwie Adama (Jurasika na ForumJurajskim). Rano spotykamy się w Zawierciu, rowery do samochodu i bardzo sprawnie przez Pilicę, Żarnowiec, Kozłów jedziemy do Książa Wielkiego stanowiącego start i zarazem metę części rowerowej.
Na parę dni przed wycieczką wszystkie modele pogodowe wieściły wspaniałą słoneczną i lekko mroźną pogodę. Ten drugi warunek był niezbędny gdyż trasa przewidywała, co prawda krótkie, odcinki terenowe lessowymi drogami. Oczywiście wróżby wróżbami, a rzeczywistość poszła swoją drogą i słońce w pełni przebiło się przez niskie chmury dopiero przed godz. 14. W Książu stawy pod zamkiem zamarznięte na termometrze -7stC z których na otwartej przestrzeni gdzie radośnie wiało ze wschodu zgodnie z prognozami 6-7m/s temperatura odczuwalna zrobiła się grubo poniżej -10stC.

Dystans: 109km, czas całej wycieczki: 8:45h
Trasa: Książ Wielki - Boczkowice - Swięcice - Słaboszów - Syncygniów - Wolica - Marianów - Ameryka Północna - Dzierążnia - Dębiany - Stradów - Ciuślice - Stradów - Mękarzowice - Pełczyska - Wola Chroberska - Chroberz - Kozubów - Sadek - Przecławka - Stępocice - Zaryszyn - Książ Mały - Książ Wielki

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_14012018.php


Mapa wycieczki, nie jest to track GPS, jedynie schematyczny zarys.


Sancygniów, w tle ciekawy pierwotnie z 1400r. kościół pw. św. Piotra i Pawła, jego współczesna bryła to efekt licznych przebudów.


Południowo-wschodnia część Garbu Wodzisławskiego rozcięta jest siatką dość głębokich dolinek o powiedzmy w dużym przybliżeniu południkowym przebiegu, a że nasza trasa cały czas na wschód prowadzi to zjazd-podjazd, zjazd-podjazd i na płaską monotonię przykładowej Niecki Włoszczowskiej nie ma co liczyć.


Podejście na wały grodziska w Stradowie.


Strome zbocza Góry Zawinica koło Pełczysk.

sobota, 6 stycznia 2018

Z Koniecpola do Opactwa Cystersów w Sulejowie

Dystans: 175km, czas całej wycieczki: 10:45h
Trasa: Koniecpol - Soborzyce - Żytno - Kobiele Małe - Rzejowice - Przerąb - Bęczkowice - Zalew Cieszanowice - Straszów - Łęczno - Sulejów - Biała - Stobnica - Majkowice - Przedbórz - Dobromierz - Krzętów - Maluszyn - Grodzisko - Koniecpol

Tradycyjnie pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_06012018.php

Obrazek
Mapa wycieczki, link do mapki on-line na GPSies (nie jest to track GPS, jedynie schematyczny zarys).

Obrazek
Koniecpol, widok od strony obwałowanej Pilicy na XVIIw. kościół pw Św. Trójcy

Obrazek
Wyjazd z Mierzyna prowadził po trylince, niby tylko 1100m ale wytrzęsło konkretnie. Cała droga licząca ok. 2,3km prowadzi do położnej w lesie piaskowni/żwirowni. Nigdy do tej pory nie widziałem tak długiego i szerokiego odcinka trylinki.

Obrazek
Baszta Krakowska i Attykowa Opactwa Cystersów w Sulejowie

środa, 27 grudnia 2017

W grudniu po południu przez Próg Lelowski

Sporo czasu minęło od ostatniego, krótkiego bardzo jeżdżenia, po drodze świąteczne obżarstwo i wypadało by trochę się ruszyć. Niby praktycznie codziennie były 10-20km spacery z psem, ale to nie to samo co rower, na który cały czas albo pogoda kiepska, albo zero chęci. W końcu korzystam z pięknej jesiennej a właściwie bardziej wczesnowiosennej pogody i ruszam na asfaltową pętlę po ulubionych terenach. Mimo takich warunków, a właściwie ze względu na nie kolejne dylematy - na MTB w teren? przecież błota po uszy wszędzie, na trekingu gdzieś dalej? no za późno trochę (przed 11 do wet. z psem pojechałem jeszcze) i wiatr mocny... No zostaje jeszcze elektryk w sam raz na poświąteczny rozruch kiedy dzięki wspomaganiu na bardziej stromych podjazdach jeździć by można tak cały dzień :)

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_27122017.php

Obrazek
Dzibice przez które rowerem, w sensie że przez cała długość wsi, jadę po ok. 7 letniej przerwie.

Obrazek
Wilgoszcza, na rozstaju dróg.

Obrazek
Próg Lelowski w Dąbrownie.