Blog zawiera fotorelacje z mych prywatnych wycieczek po szeroko pojętej Jurze, Wyżynie Miechowskiej, Ponidziu, Dolinie Pilicy oraz bliższych i dalszych okolicach.
Główną formą aktywności jest oczywiście rower i piesza wędrówka, ale będą też relacje ze spływów kajakowych, a że mam głęboką awersję do rywalizacji więc wszystko na spokojnie i z pełnym luzem...
Pełna wersja bloga z podziałem geograficznym i chronologicznym dostępna jest w jednej z sekcji serwisu JuraPolska.com, dokładniej na JuraPolska.com/wycieczki. Zamieszczone w nim fotorelacje są znacznie bogatsze w zdjęcia i opisy...

poniedziałek, 18 lutego 2019

Pograniczem Śląska i Zagłębia II

Rano do Zawiercia, pociągiem do Tychów (cug do Katowic szczęściem przyśpieszony bo mimo ferii i godziny ani do pracy ani "do miasta" był zapchany) i koło południa wracam do domu na kołach. Mając dzień wcześniej w nogach 120km tym razem jadę nie przez Jaworzno a wzdłuż Czarnej Przemszy. Czy był to dobry wybór o tym poniżej ;)
Pogoda dalej wiosenna, choć wiatr chyba silniejszy niż dzień wcześniej, fotki z wodoodpornego pstrykadła (Sony TX30).

Dystans: 96km (+10km rano do Zawiercia), czas: 5:20h
Trasa: Tychy - Ledziny - Mysłowice (Kosztowy, Brzezinka, centrum) - Sosnowiec - Będzin - Pogoria IV - Trzebiesławice - Chroszczobród - Głazówka - Łazy - Zawiercie - Włodowice

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_18022019.php

Obrazek

niedziela, 17 lutego 2019

Niecka Włoszczowska z przyległościami.

Niby połowa lutego, a aura zgodnie z prognozami wiosenna typowa raczej dla końcówki marca. Jedyne co się wróżbitom nie do końca trafiło to kierunek wiatru. Na Jurze w lasach jeszcze miejscami dużo śniegu, na miechowskie pagórki sił za bardzo nie miałem (kolejnego dnia czekała setka na rowerze) i podjechałem samochodem do Złotego Potoku skąd już dalej rowerem. Tereny znane lecz i tym razem coś nowego a ciekawego udało się "odkryć".
Fotki z GRa, który coś AF mocno głupiał :( nie wiem czy nie przeostrzyłem ich przy wywoływaniu.

Dystans: 120km, czas całej wycieczki: 7:15h z uwzględnieniem licznych postojów
Trasa: Złoty Potok - Żuraw - Krasice - Mstów / Wancerzów - Trząska - Garnek - Gidle - Jasień - Kobiele - Żytno - Cielętniki - Przyrów - Julianka - Złoty Potok

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_17022019.php

czwartek, 7 lutego 2019

Krótki odwilżowy spacer po centralnej części OPNu

Spacer przy okazji kolejnego przedłużenia ważności licencji, tym razem już bezterminowo "czerwonego" identyfikatora przewodnika ojcowskiego...
Poranek mroźny, droga przez Ogrodzieniec, Olkusz pusta i mimo iż przecina bardzo ciekawe tereny jak zwykle jakaś taka bez uroku - już kiedyś pisałem że do Ojcowa wolę jeździć via Pilicę, Wolbrom. Odcinek od zjazdu z DK94 do Woli Kalinowskiej przez Sąspów z roku na rok coraz gorszy, przez słabą podbudowę każdej zimy/wczesnej wiosny bardziej drogę czołgową na poligonie niż zwykły asfalt przypomina.
Dno doliny mocno zalodzone, na parkingu pod zamkiem pustki i po szybkim sprawnym załatwieniem głównego punktu wyjazdu na pięterku Hotelu pod Kazimierzem ruszam w kierunku Bramy Krakowskiej.

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/07022019.php

piątek, 1 lutego 2019

Z Lelowa do Krzętowa nad Pilicą

Ostatnio pojechałem e-bikiem z domu do Wąsosza nad Pilicą, tym razem na swoim rowerze w kolejną część Doliny Górnej Pilicy. Choć ze względu na pogodę, brak formy, aurę i tym razem korzystam z ułatwień jadąc do Lelowa samochodem. Prognozy na sobotę wieściły głęboką odwilż, część modeli zapewniała o pełnym słońcu, część o chmurkach, a wszystkie o temperaturze znacznie powyżej zera. I jak to często bywa wieszczenie się nie sprawdziło - słonecznie było na Jurze, a od Lelowa zamglenie lub chmur sporo i temperatura na północ od Grodziska była sporo niższa od zapowiadanej. Zimno nie przeszkadzało, szkoda jedynie że słońca na północy brakło...

Fotki ponownie z wodoodpornego pstrykadła (Sony TX30) i dwie z GRa.

Dystans: 100km, czas całej wycieczki: 6,5h z uwzględnieniem licznych i długich postojów nad rzeką
Trasa: Lelów - Biała Wielka - Drochlin - Koniecpol - Kuźnica Wąsowska - Grodzisko - Modła - Maluszyn - Wola Życińska - Krzętów - Bobrowniki - Sudzinek - Gościencin - Oblasy - Okołowice - Koniecpol - Łysaków - Biała - Lelów

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_01022019.php

czwartek, 31 stycznia 2019

Spacery z psem po okolicy Włodowic, Rzędkowic i Podlesic - styczeń 2019

Jak w tytule - zbieranina fotek z kilku spacerów po najbliższej okolicy. Styczeń 2019r. był dość wyjątkowy względem ostatnich zim, śnieg w dużych ilościach leżał przez cały miesiąc, temperatury też typowo zimowe i niestety podobnie jak w grudniu bardzo mało słońca.

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/31012019.php

 

sobota, 19 stycznia 2019

Do jaskini w Lelowie i Wąsosza nad Pilicą

Pogoda wspaniała - lekki mróz, słońce i praktycznie bezwietrznie. Szkoda tylko że na samej Jurze zmrożona gruba śnieżna skorupa uniemożliwia sensowną jazdę w terenie, a na bocznych drogach lodowe koleiny. Zresztą nawet na "głównych" musiałem na początku bardzo uważać gdyż w wielu miejscach asfalt pokrywała cieniutka niewidoczna warstwa gładkiego lodu.
Fotki ponownie z wodoodpornego pstrykadła (Sony TX30).

Dystans: 68km, czas całej wycieczki: 4h
Trasa: Włodowice - Rzędkowice - Zdów - Bliżyce - Ślęzany - Lelów - Biała - Gródek - Wąsosz - Biała - Lelów - Sokolniki - Zdów - Hucisko - Włodowice

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_19012019.php

Obrazek

wtorek, 15 stycznia 2019

śnieżny styczniowy spacery z psem po Skałkach Rzędkowickich i Górze Zborów

Fotki z krótkiego śnieżnego spaceru po Skałkach Rzędkowickich i rezerwacie Góra Zborów.
Dzień wcześniej falami przechodziły śnieżyce dosypujące świeżego puchu na warstwę 20-25cm zbitego i zmrożonego po wierzchu starego śniegu. W sumie miałem wczoraj sporo szczęścia, gdyż poranek był bardzo słoneczny (niezmierna rzadkość dotychczasowej zimy 18/19) i chciałem szybko wrócić z Zawiercia i skoczyć rowerem do Lelowa. "Stety" pies chciał iść wcześniej na spacer podczas którego złapała nas pierwsza z 3-4 tego dnia śnieżyca. Gdybym pojechał mogło by być wesoło gdyż wiało bardzo konkretnie a widoczność spadała do kilkudziesięciu metrów.

Warunki dość ciężkie - 40kg pies sporo chodził po zmarzniętej warstwie, mi już taka sztuczka nie wychodziła i odcinki nie przedeptane były męczące... Pod skałki jedziemy wygodnicko samochodem ;)




Skałki Rzędkowickie

Wysoka turnia w Rzędkowicach.

Skałki Rzędkowickie

Zegarowa, Skałki Rzędkowickie

Skałki Rzędkowickie

Misiek maskuje się w kominie Studniska.

Skałki Rzędkowickie

Przygięte pod naporem śnieżnych czap kserotrmiczne zarośla tarniny stały się doskonałym schronieniem dla drobnych zwierzaków.

Skałki Rzędkowickie

Południowo-zachodnie zbocze Okiennika Rzędkowickiego

Skałki Rzędkowickie

"Co tak powoli?"

Skałki Rzędkowickie

Okiennik Rzędkowicki

Skałki Rzędkowickie

Widok z Okiennika na kępę z pozycjami wojsk C.K. z jesieni 1914r. i rozległą panoramę Skałek Podlesickich, Morskich i całego Pasma Smoleńsko-Niegowonickiego. Cóż fotka z prostego pstrykadła z kiepską rozdzielczością a i widoczność taka sobie, choć w naturze nie było najgorzej.

Skałki Rzędkowickie

Jakiś mocno sfatygowany Perisphinctes w wapieniach skalistych masywu Okiennika Rzędkowickiego - wbrew pozorom to nie taka częsta sprawa jak się popularnie przyjmuje.

Skałki Rzędkowickie

Przez buczynę do Świdowej Skały (Leśnej Turni) - w jednym z buków mają tu dziuple dzięcioły czarne, a w wąwozie po prawej zawsze można wiosną liczyć na całe łany przebiśniegów.

Skałki Rzędkowickie

Zgodnie z nazwą - Jaskinia Sopli Lodu.

rez. Góra Zborów

Pod Górą Zborów na ławeczkach ładnie widać ile jest zleżałego "starego" śniegu.

rez. Góra Zborów

Znany i lubiany Sadek, w tle Wodna Skała.

rez. Góra Zborów

Turnie Góry Zborów.

rez. Góra Zborów

Albo jestem bardziej ślepy niż zdaję sobie sprawę, albo kapliczka pod Wielbłądem to "nowość".

rez. Góra Zborów

Góra Zborów - śnieżyca coraz bliżej.

rez. Góra Zborów

Na Szczycie już sypie i wieje konkretnie.

rez. Góra Zborów

Zejście na oblanych lodem kamolach.

rez. Góra Zborów

W lesie koło Sadku chwila postoju na rozmowę tel. - Misiek nie był zachwycony ;)